|
„Z pamiętnika młodych misjonarek" – 11 |
|
|
|
|
19.06.2007. |
|
List z Brazylii z 11 czerwca 2007 r. Umburanas Witamy wszystkich bardzo serdecznie. Co u nas? Mamy dla Was kilka ciekawych opowieści. Podczas objazdu wiosek w ubiegłym miesiącu, na jednej wiosce na mszy świętej, w której w większości uczestniczą dzieci (ostatnio było ich 54!), prawie nikt nie odpowiadał na wezwania księdza. Dlatego ksiądz zapytał, czy dziś nic nie jadły. Na to jedna dziewczynka odpowiedziała, że tak, ona dziś nic nie jadła. Zdziwiony tym bardzo ksiądz po mszy świętej z wielkim przejęciem dopytał się raz jeszcze, czy to prawda, że ona dzisiaj nic nie jadła (a było już około godziny 17). Na co dziewczynka odpowiedziała, że nic dziś nie jadła, bo nie jadła cuscus. Jest to podstawowe jedzenie wielu rodzin. Cuscus to zmielona kukurydza, którą gotuje się w odpowiednim garnku z sitkiem. W wielu domach jedzą to rano na śniadanie, na kolację, a nawet na obiad. Poza tym, że zapycha żołądek, właściwie nie ma żadnych wartości odżywczych. Bahianie przygotowują to z jajkiem, z mlekiem. My też jemy ten pokarm mizerny, bo jest smaczny. |
|
Zmieniony ( 11.09.2008. )
|
|
Czytaj całość
|
|
|
„Z pamiętnika młodych misjonarek" – 10 |
|
|
|
|
11.05.2007. |
|
List z Brazylii z 8 maja 2007 r. W środy odwiedzam chorych. Na razie 4 babcie w dolnej części miasteczka. Za pierwszym razem zastałam tylko jedną chorą w domu, jedna jeszcze spała, a pozostałe ruszyły na ulice. Było miło. Wróciłam szybko. W tym czasie Jola bawiła się z dziećmi w przedszkolu. Wróciła późno i na dodatek zdegustowana. Nauczyła je mówić „dzień dobry” – po brazylijsku oczywiście. Do tej pory dzieci, widząc nas, patrzyły na nas dużymi oczami, ale nic nie mówiły. Teraz mają już mniejsze oczy i mówią nam „dzień dobry”. Jak nas tylko zobaczą w domu czy z okna, przez kraty, to jak ich jest wszystkich 27, wszystkie krzyczą, wrzeszczą: „dzień dobry, ciociu!”. Łapią wpół, za kolano, gdzie się da, żeby je tylko przytulić. Dzieci nie są nasze tylko z przedszkola już od kilku lat prowadzonego w domu, w którym mieszkamy. W sobotę poszłam zorientować się, jak wygląda katecheza przygotowująca dzieci i młodzież do pierwszej Komunii świętej. O poziomie tej katechezy na razie nie chcę mówić. W tym czasie Jola była piętro niżej na spotkaniu Pastoral da crianca. Siedziała tam 4 godziny i przyszła zadowolona, bo poznała program, jakim pracują w całej Brazylii z dziećmi do 6. roku życia. |
|
Zmieniony ( 11.09.2008. )
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Razem do ostatniej chwili |
|
|
|
|
23.04.2007. |
|
Obserwuję posługę mojej przyjaciółki z Instytutu. Od wielu lat opiekuje się ludźmi starszymi, chorymi. Jest to, jak sama określa, „bycie przy” przez 24 godziny na dobę, w domu osoby potrzebującej pomocy, czasem przez kilka lat – dopóki jest potrzeba lub do chwili śmierci. Bardzo zżywa się nie tylko z chorym, ale i z całą jego rodziną. Jest potrzebna, ponieważ rodzina nie ma możliwości zajęcia się bliską osobą przez cały czas, płacą jej pensję, ale relacje między nimi są bardzo rodzinne. Ma, oczywiście, ustalone dni wolne – wtedy chorym zajmuje się rodzina. |
|
Zmieniony ( 11.09.2008. )
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Posługa INMK na rzecz Domowego Kościoła |
|
|
|
|
17.03.2007. |
|
Jednym z miejsc posługi członkiń INMK jest Domowy Kościół, gałąź rodzinna Ruchu Światło-Życie. Zgodnie z „Zasadami Domowego Kościoła” , osoby delegowane przez INMK pełnią przede wszystkim następujące posługi: - współpracują z parą krajową i księdzem moderatorem krajowym DK
- pomagają organizować i prowadzić rekolekcje i spotkania centralne DK
- prowadzą Sekretariat i Archiwum DK
- administrują Centralnym Domem Rekolekcyjnym DK w Krościenku.
Wchodzą również w skład Kręgu Centralnego DK, który stanowi Centralną Diakonię DK. Obecnie do posługi w DK delegowane są dwie osoby – Elżbieta Kozyra i Maria Różycka. |
|
Zmieniony ( 11.09.2008. )
|
|
Czytaj całość
|
|
|
„Z pamiętnika młodych misjonarek” – 9 |
|
|
|
|
07.03.2007. |
|
Umburanas, 5 marca 2007 Dziś w naszym miasteczku rozpoczął się nowy rok szkolny. Niektóre szkoły już rozpoczęły zajęcia, niektóre dopiero przygotowują sale, odświeżając je. W naszym domu też zaczęły się zajęcia i jest teraz więcej życia. Po pierwszym dniu niewiele możemy powiedzieć, ale mamy niezłą gromadkę maluchów w wieku od 3 do 5 lat. Na razie jest ich 27. Może będzie więcej. Nazywa się to pre-escola, przedszkole. Czym to jest – napiszemy w kolejnym liście. Chcemy to na początku poobserwować. Jeśli się uda, to z czasem wejdziemy z małą katechezą na zasadzie nauczenia dzieci znaku Krzyża Świętego, może jakiejś prostej modlitwy. Siostra nas zaprosiła do współpracy, ale nie chcemy być kolejnymi jej pracownikami socjalnymi (i nie chcemy zajmować się polityką). Obecny tutejszy biskup stawia mocno na katechezę, która jest w jego diecezji bardzo zaniedbana. My potrzebujemy czasu, żeby to wszystko choć troszeczkę zrozumieć i poznać. |
|
Zmieniony ( 11.09.2008. )
|
|
Czytaj całość
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 9 z 18 |